Jak myśli ubrać w słowa?
Skąd wiedzieć, jaka na nie aktualnie moda?
Czy strach maskować odwagą?
A radość gasić powagą?
Może zazdrość przetapiać w pochwałę?
Czy pecha świętować zuchwale?
A może można być sobą...?
Tylko jak serce otworzyć szeroko?
Wszak ludzie osądzą zbyt srogo...
Za radość wylewną i rozpacz przeklętą,
Za szczerość zbyt wielką,
I całą uczuć malowniczą paletę,
Za łzy nieukryte i szczęście na dłoni wyryte.
Dzielę się tym wszystkim z Tobą...


Bonanza






