powróciłem z kurortu
skrzypiących łóżek
i ożeniłem się z baleryną
o spiczastych kształtach ciała
przypominających rower
nigdy nie usłyszałem
ani słowa z jej ust
tylko chciwe postękiwania
coraz gdy przesiewałem
kwitnące soki jej międzynoża
poszukując nowe
gatunki mikroorganizmów
marzyła ona wypłynąć
w podróż poślubną
i zmarła na śmierć
z przemęczenia
budując okręt pasażerski
po prostu
nie miała obu dłoni


RazMaTaZ





