Ciężka jesień na sercu kamieniem,
Przytłacza wydarzenie za wydarzeniem,
Zerwane przyjaźnie, jak pajęczyny,
Czego żałować? Czyż były prawdziwe?
To tylko taka niepogoda,
Wszystkiemu winna szarość i deszcz.
Wśród masek uprzejmie falszywych
Nie znajdziesz przyjaciół prawdziwych
Do 33 srebrników oczy się świecą,
Pieniądz ma mowę na świecie.
To tylko taka niepogoda,
Wszystkiemu winna szarość i deszcz.
Gdy bez ustanku za oknem wieje i leje,
Ciężko na pogodę i słońce mieć nadzieję,
Gdy broczą zadane rany wierze ślepej,
Ciężko uwierzyć, że kiedyś będzie lepiej.


Bonanza


