wyciągnięto mi szczęśliwy los
na los
pełen zazdrosnych spojrzeń z dołu
podniesionych brwi przeplatanych
wśród zielonej masy oczu tłumu
do rąk Podał lusterko o miłej twarzy
Wskazał ścieżkę zbiegów okoliczności
i Nauczył wybrać w teście A od B
mą dłoń wciąż ktoś chwytał
na ciemnym szumie ruchu ulicznego
i desczowym neonie sklepu
malował me myśli na kolor nieba
wieczorem w kieszeni nosił słońce
a pijąc woń wiśniową
pestka trafiła w szparę serca
zgubiłam z oczu drogę
której nie miałam
odpowiedzi nie wyrwę z pytania bez liter
bo zaszumiało pustką
pełną dróg wydeptanych
gdzie kąt pod stołem
w czarnobiałym akwarium jest tylko


Cherry Forget_me_not



