Coraz mniejsze okna coraz grubsze ściany
Coraz mniej światła trafia do środka
coraz mniej tlenu
ciszej oddychamy
z dnia na dzień mniej ludzi zagląda
coraz mniejsze okna coraz grubsze ściany
coraz więcej na podłodze myśli nieposprzątanych
ciaśniejsze drzwi
wyraźniejsze na suficie plamy
a my nic nie chcemy
na nic nie czekamy
nasz dom sam w nas wyrósł
nikt go nie budował
teraz sobie stoi-
niechciany


wariat niedzielny



