Jesteśmy starymi ludźmi w starym mieście
Za przestępstwa przeciwko sobie
Więzimy się w pokojach z komputerami i psami
Czekamy na przyjście przyjaciół
Lub zaprzyjaźniamy się z nieuniknionym przyjściem wewnętrznego wojska
Marszczymy i spalamy kręgosłupy
Prostujemy kości w telewizji
Rozmawiamy gębami z elementarza
Projektujemy sny na kwitach emerytalnych
Przyszłość jest zjadaniem zwymiotowanej przeszłości
Coraz mniej ludzi szczeka do otwierających się drzwi
Czasami bywa też dobrze
Wtedy zwykle na tym monitorze nic się nie pisze


placenta





