Zawitała na nasz podwórek wichura,
tańczy skocznie na pustym mazura,
na huśtawce jak małpa się buja,
Rozbawiona woła „Hurra, hurra! „
Śniegiem cieszy się jak małe dziecisko,
pełną garścią we wszystkie strony ciska,
Szczęśliwa, rozhulana,
wreszcie zmęczona ustała...
Ułożyła się przytulnie w mięciutkiej zaspie,
Teraz w białej pierzynie słodziutko zaśnie.


Bonanza
