Czy i z Tobą tak czasem bywa,
gdy cisza i mgła świat okrywa,
że szelest klonowych liści,
czy pożar jesienny kaliny kiści,
Niechcący wspomnienie wskrzesi,
co słonogorzką łzą się w oku zakręci,
Policzek swym ciepłem popieści,
Żal, tęsknotę w sercu na nowo wznieci.
Najczulsze struny w duszy obudzi,
I przeszłość jakby na chwilę wróci...?


Bonanza






