Kiedy nadejdzie czas ewakuacji,
Nie zabiorę ze sobą niczego, stop akcji,
W kalendarzu dla mnie skończą się kartki,
Przerwie się tylu lat życia bieg wartki.
W pamięci czyjejś jeszcze zamigam,
We śnie do kogoś czasem zawitam,
Czas wymarze me imię z kartek historii,
Nie martwi to jednak, przemijania teoria.
Kiedyś zostawię wszystko na Ziemi,
By narodzić się tam, gdzie róże bez cierni.
Zacznę nowy etap, poznam tajemnicę,
Kiedy między światami przekroczę granicę.


Bonanza
